czwartek, 9 sierpnia 2018

Reakcja taksówkarza na krótki kurs



Wielokrotnie jak rozmawiam z klientami poruszane są tematy krótkich tanich kursów i płatności kartą. Zacznijmy od tego, że w Szczecinie mamy najtańsze taksówki w całej Polsce, a klienci czasami nadmiernie to wykorzystują :
np. Pani Zosia robiła zakupy w Lidlu zamawia taksówkę i prosi o kurs pod klatkę 500 m od sklepu.
      Licznik w taksometrze się nawet nie przekręcił wyszło 3,99 zł, a kierowca musiał dojechać 2 km,
      a zanim dostał zlecenie czekał na nie 15 lub 30 min.
Jeśli jest klient świadomy jak wygląda praca taksówkarza zostawi napiwek min. 10 zł.
Większość taksówkarzy reaguje na takie kursy - przeklinając pod nosem, obrażają się na klienta, są naburmuszeni, niechętni do rozmowy...
Z jednej strony rozumiem, bo sam pracuję na taksówce lecz z drugiej nie dajmy się zwariować są lepsze i gorsze kursy. Świadczymy usługę dla naszych klientów z pełną świadomością cennika jaki posiadamy i nie warto się obrażać na to, że trafiliśmy krótki kurs, bo idąc do sklepu sprzedawca nie wyzywa Cię, za to że kupiłeś tylko lizaka za 0,50 gr zamiast zostawić min 20 zł na zakupach.

Drugi temat: płatność kartą przez klienta u wielu taksówkarzy wytwarza białą gorączkę i mają milion wymówek:
- terminal nie działa
- rozładował się lub zepsuł
- brak terminala
a klient idzie do innej taksówki lub szuka bankomatu zdziwiony, że jest jakiś problem.

Dlaczego się tak dzieje ?
Z jakiego powodu taksówkarze tak reagują na płatności kartą ?

Po pierwsze : nie chcą oddawać prowizji do operatora terminali
Po drugie :  wolą dostać od razu gotówkę do ręki
Po trzecie : przy płatności kartą czekają aż pieniądze wpłyną na konto od 3 do 5 dni roboczych.

W mojej taksówce zawsze terminal jest do dyspozycji klienta jak tylko sobie tego życzy, płatność możliwa kartą oraz telefonem na dotyk.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz