Opinia na temat taksówkarzy jest przeważnie negatywna, sam na początku mojej przygody jako kierowca taksówki bardzo się bałem, nie wiedziałem jak będę traktowany przez klientów lub jak ja będę reagował w trudnych sytuacjach.
Do dziś pamiętam dwie starsze Panie, które wsiadły do mojej taksówki i na wejściu powiedziały:
- Ale u Pana ładnie pachnie - powiedziała pierwsza starsza kobieta
- I tak czysto - powiedziała druga Pani
Oczywiście się uśmiechnąłem i podziękowałem. Na dalszy ciąg długo nie musiałem czekać Panie od razu rozpoczęły obgadywanie kierowcy z którym jechały wcześniej:
- Wiem Pan jak u niego było brudno, jak śmierdziało od niego - rozpoczęła pasażerka
- Chciałyśmy wysiąść lecz bałyśmy się cokolwiek powiedzieć - skończyła jej koleżanka.
Pamiętam, że wtedy bardzo mnie to poruszyło, nie podobało mi się, że dwie starsze kobiety musiały znosić nieprzyjemne zapachy wnętrza samochodu oraz samego kierowcy. Postanowiłem dać Panią dobrą radę :
- Drogie Panie jeśli kierowca, wnętrze samochodu lub stan techniczny nie spełnia Pań oczekiwań można zrezygnować z dalszej jazdy lub nie wsiadać do taksówki. Powiem więcej można również taki samochód lub kierowcę zgłosić na bazę pod warunkiem, że jest zrzeszony w korporacji. Można również zapamiętać numer boczny i poprosić Panie z dyspozytorni aby nie przysyłały tego kierowcy pod dany adres lub nr telefonu. Ta możliwość dotyczy również sytuacji kiedy kierowca jest nie uprzejmy lub wulgarny dla Was drogie Panie.
Widziałem na ich twarzach zdziwienie połączone z zadowoleniem, mi też się zrobiło miło. Gdy dojechaliśmy na miejsce dostałem spory napiwek.
Koledzy taksówkarze sami wyciągnijcie wnioski z tej historii.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz